Witam...
Oczywiście życzenia. Co by wam tu życzyć? Przecież nie znam was... Życzę wam, aby Święta i cały okres po był dobrze i owocnie przeżyty.
A teraz powiem, że skończyłam pościć od słodyczy, a tak mi się to spodobało, że mi się to podoba. Jak mi się uda, to po Świętach znów przejdę na dietę...
Dzisiaj pewnie się wszyscy zwalą. Co ja mówię! NA PEWNO przyjdą. To już jest w scenariuszu. Nie wiem, co powiedzą na szalik w środku wiosny, ale to na szczęście nie jest dla żadnej ludzkiej postaci. kto założy 15 cm szalik na szyję, temu nagrodę! Nie wiem, jak zawiąże go pod szyją, ale to jego sprawa.
Uff... teraz tak. Jutro drugi dzień Świąt nazywany Lanym Poniedziałkiem. Ja aczkolwiek nie świętuję tej wodnej tradycji, to dla mnie za... mokre.
Nie, żebym nie lubiła wody. Nie lubię się przebierać dziesięć razy, bo komuś strzeli do głowy, żeby uczcić tą dziwaczną tradycję. Cieszę się tylko, że wiadra wyszły z użycia i teraz popularne są psikawki w kształcie pistoletów albo jajek. A wiadrom mówimy NIE!
Nie wychodzę jutro z domu bez powodu.
I jajko maślane,
Iskra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz