Witam...
Znajdźmy coś, co można podpiąć do tematu. Jak na razie słucham muzyki i uspokajam się. Boję się, że za niedługo stanę się czymś, czego nie potrafię kontrolować. W sumie to już się nie kontroluję. Tak po części. Nie wiem, czy trzeba opisywać przykłady. Mam nadzieję, że (nie) wiecie, o co mi chodzi. To co teraz przeżywam jest normą dla mnie. Coś mi mówi że będzie gorzej. Ale dla mnie to lepiej.
I masło maślane,
Iskra, której zimno
P.S. Nie próbujcie wnikać co mam na myśli. I tak wam się nie uda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz