Witam...
Mówi się, że nie powinniśmy chwalić dnia przed zachodem słońca. Jest po 20.00, więc o tej porze roku już jest po zachodzie, więc, naciągając, mogę już oceniać dzień.Mój pierwszy dzień rekolekcji wielkopostnych, 6 dzień kwietnia i 96 dzień roku 2011 był wspaniały.Najpierw pobudka. Obudzić się ze świadomością, że nie trzeba się spieszyć do szkoły i w ogóle tam iść, to wspaniałe przeżycie.Potem wyjście do Kanoii, i wyprawa na rekolekcje, na których nie było żadnych nauk, była wspaniała. Potem wyprawa do sklepu, podróż do mnie do domu i zjedzenie wszystkiego, co kupiłyśmy. Potem Anglik (sprawdzian, który poszedł lepiej niż myślałam)i dom. Wolne. Na końcu tego wspaniałego dnia jest wyjście na próbę (już wiadomo, ze nie zagramy z Kanoą drzew, tylko tłum).To było super.
i masło maślane,
To dobrej nocy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz