Dzisiaj się zakochałam. Chyba dziesiąty raz. A najlepsze jest to, że to Tobi... Człowiek, który nieraz zawrócił mi w głowie.
Po prostu wiem już coś, co powinnam już dawno mu powiedzieć... a dopiero teraz to zrozumiałam. Ciekawie się zapowiada, no nie?
Po prostu wiem już coś, co powinnam już dawno mu powiedzieć... a dopiero teraz to zrozumiałam. Ciekawie się zapowiada, no nie?
Tobi to bardzo fajny chłopak. Powinnam z nim częściej gadać, ale ogólnie... fajny. I nauczył mnie kilku rzeczy. Chociaż, założę się, ze nic o tym nie wie. Nauczył mnie najważniejszej z nich - pewnego rodzaju cierpliwości, i mimo że on o tym nie wie, to bardzo mu dziękuję.
Kurczę, Wy nie wiecie, co się dzieje. tacy jedni wciskają mi kit, pewnie próbują nas poróżnić (Kurczę, za dużo Star Wars). Ogólnie to ostatnio się pojawili ni z tego ni z owego po jakimś czasie nieobecności. I teraz wpadłam w szpony własnego myślenia - głupia zastanawiam się, czy to prawda, wiedząc, że nie (Ja nie wytrzymam! Po co ja wczoraj siedziałam i oglądałam te Gwiezdne Wojny! Wszędzie mi się przewijają tutaj!) Ciekawa jestem, co chcą osiągnąć. Bo w moim przypadku to będzie nie do opisania ból (Nie, no, znowu!). Całe szczęście, że jeszcze umiem cieszyć się z życia.
Każdy z nas ma powołanie(już wyjaśniam, po co zmieniam temat). I to jest ważne. Jeśli robisz wszystko, żeby twoje powołanie doszło do końca, a coś ci w tym przeszkadza, to pamiętaj: będzie to coś wielkiego, dlatego to coś chce to zniszczyć. Ciekawa jestem, czy to z Tobim też tak działa.
I masło maślane,
Iskra
POZDROWIENIA DLA TOBIEGO, ZACNEJ, KANOII I RESZTY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz