są rzeczy, których nie rozumiem... Nie rozumiem, jak można robić to, czy tamto... ale jedno jest pewne... najbardziej nie rozumiem samej siebie... Stałam się dla siebie największą zagadką, ale czy o to chodzi? Robię rzeczy, o które nigdy bym siebie nie posądzała. Robię rzeczy nie myśląc i nie zdając sobie z tego sprawy, jak wszyscy. Mam do siebie jednak inne sprawy... stałam sie dla siebie za wielka zagadką żeby choć zamarzyć o rozwiązaniu jej. Jest mi wstyd na wiele rzeczy, które innych nie poruszają i nie wstyd za coś, co wszystkich rusza ( jak gadanie masakrycznych rzeczy przy jedzeniu)
Moje masło poszło się namaślić,
Iskra
P.S. Przepraszam dziewczyny, nie mogę teraz gadać...
co takiego robisz?
OdpowiedzUsuńOj, nie chcesz wiedzieć... ale mogę zapewnić, że nigdy nie wyjadałam nutelli łyżeczką i teraz też tak nie robię
OdpowiedzUsuń